30-dniowe Wyzwanie Fitness! 💪 cz.3

11:42


Image result for 30 dni fit
    Witajcie! To już koniec! Minęło 30 dni od kiedy zacząłem 30- dniowe wyzwanie. Czy 30 dni to wystarczająco żeby poczynić jakieś postępy?
     Tak jak już napisałem w części drugiej, po 15 dniach efekty były niewidoczne dla oka. Tym razem jest tak samo. Efekty niezauważalne, ale nie żałuję, ze rozpocząłem tę serię! Pomimo braku efektów to kolejne doświadczenie, które nabywam! Moja sylwetka zbytnio się nie zmieniła, ale poznałem wiele fajnych ćwiczeń z których mogę korzystać przy codziennym treningu! Satysfakcjonujące jest również to, że podjąłem takie wyzwanie i je zrealizowałem! Ogólnie pod tym względem mogę być z siebie dumny. Ale wracając jeszcze raz do efektów! Pomimo tego, że efektów nie widać to po zmierzeniu się metrem jednak okazuje się, że jakiś postęp jest, co jednak cieszy! Jak się to przedstawia?
Klatka piersiowa: 91 cm ➡ 91,2 cm ➡91,4 cm
Brzuch: 75,6 cm ➡ 75,7 cm ➡75,8 cm
    Szału nie ma, ale zawsze coś! 😊 Lepiej żeby był chociaż najmniejszy progres, niż żeby go nie było! Małe rzeczy, a cieszą!
PS. Proszę o niepisanie komentarzy w stylu: dodaj zdjęcia przed i po. Nie dodam bo obecnie nie chcę, dziękuję! 😊
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapraszam na mojego instagrama: dejw_02

You Might Also Like

20 komentarze

  1. Ja z tej serii skończyłam 30 dniowy challenge squats i jak dla mnie efekty jakieś już są i jestem mega zadowolona :D Większe efekty to tylko kwestia czasu, powodzenia. Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każde pozytywne efekty cieszą! Gratulacje i trzymam kciuki za dalsze postępy.😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Sam od 2 lat ćwiczę na siłowni i nie żałuje, że zacząłem bo różnica jest ogromna! Efekty przychodzą z czasem! Powodzenia w dalszym rozwoju!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Podstawa to cierpliwość i ciężka praca :)

      Usuń
  4. Kazde nawet najmniejsze efekty są dobre!
    Bardzo fajnie, że podzieliłeś się o tym na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej czynić postępy, niż ich nie czynić! :D

      Usuń
  5. Gratuluję postępów :) Myślę, że niedługo będzie widać już efekty, wystarczy trochę czasu, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tak, trzeba być cierpliwym :)

      Usuń
  6. Super! Wiadomo najpierw przychodzą efekty w środku dopiero potem na zewnątrz. Nigdy nie można się poddawać. Dokładnie lepiej mieć mniejszy progres i zawsze jesteś dalej niż gdybyś dopiero teraz zaczął. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też jakiś czas temu zaczęłam dać o sylwetkę i powiem Ci ze najmniejszy efekt daje mi kopa do dalszego działania.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. No 30 dni trochę mało. Ale fajnie że jakieś efekty są ;) ja się na razie biorę za bieganie.
    Fajny blog

    Tofifi xd

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo, dopiero trafiłam na Twojego bloga, no ale zostanę na dłużej. Wiesz dlaczego? Bo podziwiam Cię za wytrwałość! Ja od paru miesięcy próbuję schudnąć, ale jakoś mi chyba z tym nie po drodze :D Pozdrawiam!

    galantyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwiedzaj mnie jak najczęściej! Będzie mi bardzo miło :)

      Usuń
  10. Super pomysł z tym challengem. Chyba sama zacznę więcej ćwiczyć bo na razie chodzę tylko na gimnastykę 2 razy w tygodniu i taniec raz w tygodniu plus bieganie i podnoszenia mojego malutkiego bracisza! (jeszcz mały ale ciężki, taka donowa siłowna:) )
    Pozdrawiam
    Anastazja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to i tak nie ma najgorzej! :D Powodzenia, trzymam kciuki! :)

      Usuń